Czarno-Czarni - Kaczuszka
Tekst :
Wspominam dzisiaj tamten czas,
Kiedy pod kioskiem, los połączył dwoje nas.
Ja kupowałem leśny płyn,
Bo mama zawsze mnie kąpała właśnie w nim.
A potem zamieszkałaś ze mną,
Kąpieli to był rok, nie zapomnę nigdy go.
Co wieczór odkręcałaś kran.
Z kaczuszką nagi stałem, przy łazienki drzwiach.
A kiedy lałaś leśny płyn,
Ja z pożądania drżałem, jak na wietrze liść.
Ty wtedy stałaś obok wanny,
Kaczuszki mokry dziób, był jak milion czułych ust.
Kiedy powrócą tamte dni,
Byliśmy tak szczęśliwi kaczuszka, ja i Ty.
Pozostał tylko leśny płyn,
Lecz chyba życia nie ułożę sobie z nim.
Pamiętam zaczął padać śnieg,
Pisałaś w liście, że już nie chcesz kąpać mnie,
Wywiozłaś ją daleko stąd,
Gumowe szczęście, które w darze zesłał los.
A teraz gdy odkręcam wodę,
Do wanny lecą łzy, na pamiątkę czułych chwil.
Kiedy powrócą tamte dni,
Byliśmy tak szczęśliwi kaczuszka, ja i Ty.
Pozostał tylko leśny płyn.
Lecz chyba życia nie ułożę sobie z nim.
A teraz gdy odkręcam wodę,
Do wanny lecą łzy, na pamiątkę czułych chwil.
Kiedy powrócą tamte dni,
Byliśmy tak szczęśliwi, kaczuszka, ja i Ty
Pozostał tylko leśny płyn,
Lecz chyba życia nie ułożę sobie z nim.Czarno-Czarni - Dziewczyna dla blondyna
Tekst :
Porzuci³a mnie wczoraj dziewczyna, pewnie by³a powa¿na przyczyna.
Kupowa³em jej broszki z plastiku oraz bluzki w ¿a³osnym butiku.
Porzuci³a mnie wczoraj dziewczyna, dla du¿ego grubego blondyna.
Kr±¿± plotki o wielkiej energii, któr± ch³opcy blondyni posiedli.
Ref:
Porzuci³a mnie dziewczyna dla blondyna! x2
Porzuci³a mnie wczoraj dziewczyna, jeszcze le¿y gor±ca pierzyna.
Jest mi ¼le i bardzo niedobrze, chyba zagram w piwnicy na kobzie.
Porzuci³a mnie wczoraj dziewczyna, pewnie moja najwiêksza w tym wina.
Nie umia³em zrozumieæ, niestety, czego chc± nowoczesne kobiety.
Ref. x4
Czarno-Czarni - Wydłubany miś
Tekst :
Nie byłaś do końca normalną dziewczyną
Lubiłaś się bawić z tapczanu sprężyną
Widziano nas razem w komisach meblowych,
Bo grzebać lubiłaś w meblach stylowych
Pamiętam to jakby zdarzyło się dzisiaj
Tak bardzo kochałem, że dałem ci misia
Był miękki pluszowy i pełny nadziei,
Że nigdy nas nic nie rozdzieli
Przyszedłem w sobotę, nie było cię w domu
Twój tata poprosił, by czekać w pokoju
Na stole dziurawy zalegał nasz misiu
Poczułem się martwy i zrobiłem siku
Refren:
Wydłubałaś sianko z naszego misia
Nie chcę się z tobą więcej spotykać
Wydłubałaś sianko z naszego misia
Nie chcę się z tobą więcej spotykać
Wydłubałaś sianko z naszego misia
Nie chcę się z tobą więcej spotykać
Wydłubałaś sianko z naszego misia
Nie chcę się z tobą więcej spotykać
A potem błagałaś, bym wrócił do ciebie
Składałaś przysięgi, że będzie jak w niebie
Przez chwilę poczułem światełko w tunelu,
Bo miłosne zaklęcia złamały tak wielu
Na pierwszym spotkaniu spytałem o misia
Wyjęłaś go z torby a nosek mu zwisał
Był marnie sklejony i plusz miał przetarty
Nie byłem już sobą, poczułem się martwy
Gdy czasem wypiję, wracają wspomnienia
O misiu, miłości i bólu istnienia
Mam teraz dziewczynę z nocnego lokalu
I dostaje ode mnie gumki z metalu
Powtórzyć refren